Kadry, które wręcz „pachną” latem i przypominają sielankowe chwile? Sesja rodzinna w sadzie to właśnie to, czego potrzebujecie!
Osobiście polecam przełom kwietnia i maja, bo cudnie kwitną drzewa, a przyroda zachwyca swoją świeżością. Chyba że mamy tu jesieniary? Wrzesień w sadzie „robi robotę”: jabłonie w sadzie tworzą niepowtarzalne tło (tak jak na moich zdjęciach!).

Klimat sesji w sadzie to luz, naturalność i policzki zarumienione z radości. Jak jabłuszka. Śmiech, zbieranie dmuchawców, niesforne dzieci. Nie tolerujemy żadnego nudnego „stójcie prosto i patrzcie w obiektyw”. To jest sesja lifestyle’owa w sadzie, co oznacza, że kwitnąć ma radość, a nie żmudna powaga. Sam jestem tatą, więc rozumiem, że maluchy nie zawsze od razu współpracują i cierpliwie czekam na odpowiedni moment. Jestem otwarty na wszystkie Wasze pomysły i sugestie!
Sesja rodzinna trwa zazwyczaj 1–1,5 godziny. „Krzysiek, a jak się ubrać na sesję rodzinną w sadzie?”, pytacie. Kolory natury, zero czerni, czapek z daszkiem, okularów przeciwsłonecznych i koszulek z logo.
Dojeżdżam do Was w całym województwie podlaskim. Wy wybieracie miejsce.
Co w pakiecie za 600 zł? Minimum 80 zdjęć w wersji elektronicznej (galeria online aktywna przez rok) + 40 odbitek 13×18 cm, które wywołuję i wysyłam prosto do Waszego paczkomatu.
Więcej szczegółów znajdziesz na: orlowski.photo/oferta
Jeśli macie ochotę na fajny, sympatyczny klimat to zapraszam do kontaktu: świetnych ludzi i sesji lifestyle nigdy dość!
Spodobała się Wam ta sesja rodzinna w sadzie? To z pewnością pokochacie sesję rodzinną w lesie.
