Domowa sesja noworodkowa – Białystok

Square

Uwielbiam łapanie ulotnych momentów. To moja specjalność, ale robię to też z ogromną frajdą! A czy może być coś bardziej ulotnego niż rozbrajający etap niemowlęctwa? Właśnie dlatego tak wspaniała jest fotografia noworodkowa!

Białystok, w którym mieszkam i działam, ma w swoim obrębie i okolicy wiele pięknych lokalizacji: wszak to Zielone Płuca Polski, słynne Podlasie. Czasami jednak wystarczy prosta, schludna narzutka, domowe wnętrze i kochający się ludzie. Wówczas lokalizacja nie ma znaczenia. GPS nie pokaże nam tej miłości. Ale może to zrobić udana sesja niemowlęca. Białystok, Paryż, Buenos Aires czy zapomniana wioska gdzieś na skraju świata? W domowych warunkach liczy się tylko czas rodzica z maluszkiem. I to chcę Wam pokazać.

 

Noworodkowa sesja – lifestyle – Białystok

Bohaterowie tej fotosesji to malutka Lidia, wesoły rozrabiaka Antoś i ich mama Julita. Na zdjęciach nie ma taty Pawła, bo pilnie pracował. Za to my robiliśmy zdjęcia bez żadnych ograniczeń! Nie da się ukryć, że było bardzo wesoło. Wyszła nam typowa noworodkowa sesja lifestylowa “z życia mamy i jej pociech” przedstawiona w kadrach!

domowa sesja noworodkowa w Białymstoku

Nie łudźcie się, że sztywno się ustawialiśmy do każdego zdjęcia. Antoś jak to synuś mamusi rozrabiał. Wchodził w kadr i nie mógł się zdecydować, czy chce być na zdjęciach czy jednak nie. Jednak jak widzicie, ta sesja noworodkowa okazała się sukcesem! Jak to w rodzinie: nie ma nic na sztywno, spontan jest najlepszy. Mamy tu zarówno zdjęcia dziewczyn, jak i parę fotek z Antkiem.

Bardzo lubię tę rodzinkę. Czuliśmy się super swobodnie, bo już mieliśmy przyjemność współpracować. Zobaczcie zdjęcia z chrztu Lidii: Chrzest w Świętej Wodzie. Jednak wychodzę z założenia, że z każdym dobrym człowiekiem, da się nawiązać kontakt. Jeśli jeszcze się nie znamy… cóż stoi na przeszkodzie?

 

Sesja noworodkowa – Białystok – jak się przygotować?

Zawsze doradzam swoim Klientom, jak przygotować się do sesji niemowlęcej. Co robić i przede wszystkim czego nie robić? Więcej szczegółów znajdziecie w moim poradniku: https://orlowski.photo/poradnik/naturalna-sesja-noworodkowa-bialystok/

Chociaż Julita świetnie się przyszykowała, wszystko robiliśmy na absolutnym luzie i bez niepotrzebnej presji. Mama Lidki i Antosia kupiła nową narzutę, która jest świeżym i urzekającym akcentem zdjęć. Pousuwała też tzw. “rozpraszacze”, czyli niepotrzebne rzeczy z pokoju. Sercem tej sesji są oni: kochający się ludzie. Szczęśliwa mama i jej dzieciaki. Myślę, że chętnie będą wracać do tej pamiątki na przestrzeni lat. Liczę też, że stworzymy razem jeszcze niejedną fotohistorię!

Ciebie też interesują domowe sesje noworodkowe? Białystok albo podlaskie okolice to miejsce Twojego zamieszkania? Napisz do mnie śmiało! A tymczasem obejrzyj dokładnie zdjęcia z tej sesji noworodkowej. Jest moc!